piątek, 14 grudnia 2012

nawet naj silniejsi się załamują, nawet naj słabsi potrafią stawić opór.

        Już od dłuższego czasu emocjonalnie przygotowywałam się na tę rozmowę, nie wiem co powinnam zrobić.Z każdą sekundą moje serce przyspieszało a na policzkach pojawiał się coraz to większy rumieniec- nerwy, ogromne nerwy gorsze niż przed maturą czy innymi tego typu ważnymi sprawami.
Usłyszałam ciche kroki, i zatrzymanie się tuż przed moim pokojem, chłopak zapukał prawie nie słyszalnie w drzwi, po czym cicho zapytał: 
-Mogę wejść?- Jego głos był zdenerwowany i cichy, ledwie słyszalny. 
-Oczywiście- Moje struny głosowe także nie chciały wydobywać z siebie za długiego dźwięku. 
Robert otworzył drzwi po czym wszedł i delikatnie je zamkną, Ja siedziałam na łóżku przy zgaszonym świetle, widoczność umożliwiała lampka nocna. Każdy jego krok był idealnie wyważony i stawiany tak delikatnie jak by stąpał on po cienkim lodzie. Podszedł bliżej i zapytał: 
-Zaświecić światło ?
-Nie, nie trzeba.-Uśmiechnęłam się delikatnie i wskazałam na miejsce obok siebie. 
-Robert?- Wypowiedziałam jego imię raczej pytając.
-Słucham?-Spojrzał mi głęboko w oczy a ja poczułam jak bym miała nogi z waty. 
-Chciałeś mi coś powiedzieć.-Czekałam na punkt kulminacyjny.   
-A tak, oczywiście.-Posłał mi uśmiech.-Dużo o tym wszystkim myślałem-Przerwał na moment.- Jeżeli jest tylko jakaś możliwość abyśmy mogli wystartować od zera, to ja bym prosił o tę możliwość.- Na to akurat się przygotowałam, chodź i tak napięcie panujące w pokoju utrudniało mi wypowiedź. 
-Jeśli ty tak uważasz i ja tak uważam, to chyba można spróbować.-Posłałam mu szczery uśmiech, poczułam jak kamień spadł mi z serca.- Zacznijmy od zera, tak jakbyśmy się wcześniej nie znali.-Gdyby to było takie łatwe no ale cóż spróbuję w końcu trzeba być twardym jak żelki z "biedronki". 
-Robert jestem.-Uśmiechną się. 
-Julia, O mój borze to ty jesteś tym słynnym piłkarzem ?Mogę poprosić o autograf ?-Nasza rozmowa zaczęła się rozluźniać i atmosfera się delikatnie rozluźniła  . 
-Czy takim słynnym to nie wiem, ale piłkarzem jestem.-Znowu ten uśmiech- A ma pani pisak ? 
- Nie mam przykro mi.-Zrobiłam smutną minę. 
-No to czym ja mam to pani podpisać?-Także zrobił smutną minę. Świetny z niego aktor, trzeba przyznać. 
-Jaka tam ze mnie pani, my na ty przeszliśmy. 
-Ach no tak, zapomniałem krótka pamięć, przepraszam. 
-Ależ nie ma za co.-Rozmowa przypominała coraz bardziej normalną. 
-Może wyjdziemy na balkon.-Za proponował-Trochę tu duszno. 
-Dobra spoko, chodź.-Wstałam, a zaraz po mnie wstał Robert. 
Wyszliśmy na balkon a ja zaczerpnęłam świeżego powietrza, oczywiście nie takiego jak w naszych pięknym górach, ale w porównaniu z tym w pokoju było znakomicie świeże. 
-Ależ gwiazd.-Spojrzałam na niebo, to samo uczynił Lewandowski.
-Tak, pięknie to wygląda.-Odrzekł z uśmiechem.I 
Później jeszcze długo rozmawialiśmy, o wszystkim o piłce nożnej, o życiu. Zrobiło się późno około północy więc Robert poszedł do swojego pokoju, ja wzięłam prysznic i przebrałam się w pidżamę. 
Po chwili zasnęłam. 
__________________________________________________________________________________
Nie wiem czego ale denerwuje mnie to trochę, że nie mogę opisać więcej niż jednego dnia :c 
Kolejny rozdział postaram się dodać w niedzielę lub jutro ;)+ Widzieliście dzisiejszy mecz ? :D Niestety był bez kibiców ale kilka osób które dopingowało było pro xD tak samo jak krzyki pomiędzy naszymi piłkarzami :D Wynik też mi się podoba :) 
No i Przepraszam za błędy ;(
I dziękuję za przeczytanie :* 

11 komentarzy:

  1. Rozdział świetny i oczywiście z niecierpliwością wyczekuję następnego ! A mecz widziałam i bardzo mi się podobał ,a kibice nie dali za wygraną i dzielnie dopingowali naszych pomimo ,że był ich .. może 5 ! Sama nie wiem ! : ) Kocham tak pozytywnie nastawionych do życia ludzi ,którzy się nie poddają : ) ! Życzę duuużo weny i zdrowia w te mroźne dni ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak powinno być Robert z Julką. Cieszę się że są razem. Zapraszam do siebie www.stadion-oszalal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny rozdział, będę częściej wpadać ;))
    Zapraszam do siebie :)

    http://od-milosci-sie-nie-umiera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. o: no nareszcie c:
    właśnie na to czekałam c: żeby główni bohaterowie zaczęli od początku c:
    btw. sytuacja pomiędzy R. a J. jest rodem ze Skinsów o: Thomas i Pandora zaczęli od początku w zupełnie identyczny sposób c:
    niestety :c nadal ubolewam nad długością rozdziałów :c
    mam nadzieję, że staną się one dłuższe :3
    oczywiście ~ gratuluję rozdziału c:

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    tymczasem; zapraszam na nowostkę na blogu który współtworzę :3

    NORMALITY

    *czy mogłabym prosić o informowanie mnie o nowościach? bo niestety, ale czasami nie wyrabiam w 24 godzinach jakie składają się na dzień :c z góry dziękuję :3*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to nawet nie wiem co to są ci Skinsowie :C Jakoś nie mogę napisać nic dłuższego, ale obiecuję że następnym razem się postaram o coś dłuższego.Ja niestety też w tych 24h nie wyrabiam ale postaram się cie informować :D

      Usuń
  5. http://moje-serce-bije-dla-ciebie.blogspot.com/

    Zapraszam na pierwszy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i podoba mi się. Robert i Julka cud, miód i orzeszki w czekoladzie :D
    Czekan na nn :D
    Zapraszam Cię serdecznie na króciutkie opowiadanie "Otuleni ciemnością", całość będzie miała tylko pięć rozdziałów.
    http://otuleni-ciemnoscia.blogspot.com
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam na nowe opowiadanie: http://because-i-love-you-blogstory.blogspot.com/ i nowy rozdział na : http://another-life-another-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. To znowu ja! :D
    Piętnastka na Uzależnionej od Tytonia :))
    http://liefde-wera-tytonn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. serdecznie zapraszam na nowość, która wyszła spod klawiatury Mary :3

    NORMALITY

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam na Prolog w moim drugim opowiadaniu :)
    http://londynskamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń