Ludzie, którzy patrzą na to z góry pewnie pomyśleli by "idiotka","Jakaś nie normalna jest".Może i mają rację ? Po nie kąt tak.Bo która normalna dziewczyna strzela "focha" na "Boskiego pana Lewandowskiego" ? Tak to Ja ! Brawo dla mnie! Ale nikt nie pomyśli co ja czuję, a może to jest tak że ja to robię z miłości? Kiedy opowiadał mi o tym jak potraktowała go jego była, boję się że go skrzywdzę, cholernie się boję. Postanowiłam, że ograniczę nasze kontakty.Nie przeżyje tego jak kiedyś go skrzywdzę... A teraz, nie znamy się jeszcze długo a ból nie będzie tak odczuwalny Robert znajdzie sobie nową i będzie z nią szczęśliwy.Ja też może się z kimś zwiążę chociaż, nie sądzę.
Moje jakże ważne rozmyślenia przerwała Justyna. No tak jak zwykle boli ją głowa.
-Cześć Jula, śpisz?
-Hej, nie już nie śpię niestety.-Popatrzyłam wrogo na przyjaciół kę.
-Ojj śpiochu cały dzień byś spała.
-Najchętniej.Tabletki masz w pierwszej szufladzie. -Wskazałam na szafkę obok.
-Ale skąd wiesz że ja po to?
-Po imprezie? Ty zawsze po to.
-Oj no tak.-posłała mi uśmiech przyjaciół ka.
-A reszta wstała już?
-Ojj już dawno, Jest 12 przecież.Dawno pływają w basenie.
-I podrywają Hiszpanki.-Do kończyłam.Przyjaciół ka popatrzyła na mnie z miną "Ja im na to nie pozwolę"
-Chodź kawę ci zrobię.-Za proponowała Justyna.
-Z chęcią tylko daj mi 20 min. Odświeżę się i ubiorę i jestem u ciebie.
-Dobrze.
Zabrałam z szafy świeże ciuchy i powędrowałam do łazienki.Wzięłam szybki letni prysznic, ubrałam się a rzęsy przeciągnęłam wodoodporną mascarą. Wyszłam z łazienki ciesząc się tym iż na razie nie jestem narażona na spotkanie z panem R.
Weszłam do pomieszczenia, w którym znajdowała się obecnie moja przyjaciół ka, Justyna podała mi mocną parzoną kawę i zaczęłyśmy rozmowę.
-Długo wczoraj zabalowaliście ?-Zapytałam.Tak tak wiem ciekawość pierwszy stopień do piekła.
-Coś po 2 było jak wracaliśmy do domu.-Od powiedziała pijąc kolejnego łyka.
-A to spoko.Mogę mieć do ciebie pytanie?
-No jasne pytaj o co chcesz.
-Wiesz jak nie chcesz o nie odpowiadaj.
-Pytaj w końcu no bo nic nie powiem.-Denerwowała się Justa.
-No okeeej, okeeej. Czy Ty znaczy Czy wy. Ojeju no Czy ty jesteś z Łukaszem.
-Że jesteśmy razem to chyba za duże określenie, ale Łukasz się stara aby coś z tego było a on też nie jest mi obojętny.-jednym tchem od powiedziała.
-No to się baaardzo, bardzo cieszę, mam nadzieję że wam się uda.
-A Wy ?
-Jacy my?-Udałam że nie wiem o co chodzi.
-No wy, Ty i Robert.-Dążyła dalej.
-Nie ma nas.-Oświadczyłam twardo.
-Ale co się stało? Przecież wydawało się że coś z tego będzie. Co on ci Zrobił? Dlaczego?-Justyna zalewała mnie morzem, ba oceanem pytań.
-Bo ja go ...Kocham ...-Powiedziałam ledwie słyszalnie.
-No to właśnie dlatego powinniście być ze sobą. Ludzie jak się kochają to są ze sobą a nie zrywają, jak się kogoś nie kocha to się zrywa, kumasz?
-Kumać to może żaba.- Cięta riposta- Ale weź zrozum że ja go tak kocham że boję się go zranić!
-Nie rozumiem cię. Przecież on teraz cierpi on cie kocha rozumiesz!
-Tak po nie całym miesiącu znajomości on mnie kocha.
-Przypomnę ci że ty go znasz tyle samo!
-No ale ja to ja !
-No dobra,ale kompletnie cię nie rozumiem i mam nadzieje że zmienisz zdanie. A my może pójdziemy na plaże, Wrócić z Barcelony nie opalone, o nie !-Na szczęście zmieniła temat.
-No to idziemy! powiedziałam wesoło.
____________________________________________________________________________
Siema, więc kontynuuje tu bloga: znalescsie.blogspot.com.
Jeśli znajdą się tu jakieś błędy(wiem, że tak) to straaasznie przepraszam.
piątek, 30 listopada 2012
Informacja
Siema, więc na początek może wszystko wyjaśnię, to tak: Gabi jest roztrzepana i zapomniała hasła na bloggera.Z tego powodu musiałam założyć nowe konto.Na tym oto blogu postaram się kontynuować tego bloga: http://znalescsie.blogspot.com
Chce wam też strasznie podziękować za każdą krytykę, wiem w tedy co robię źle i staram się to poprawić.Strasznie chce was przeprosić za błędy ortograficzne, postaram się aby było ich jak naj mniej :> Rozdziały postaram się dodawać co tydzień ;)
Chce wam też strasznie podziękować za każdą krytykę, wiem w tedy co robię źle i staram się to poprawić.Strasznie chce was przeprosić za błędy ortograficzne, postaram się aby było ich jak naj mniej :> Rozdziały postaram się dodawać co tydzień ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)