Już od dłuższego czasu emocjonalnie przygotowywałam się na tę rozmowę, nie wiem co powinnam zrobić.Z każdą sekundą moje serce przyspieszało a na policzkach pojawiał się coraz to większy rumieniec- nerwy, ogromne nerwy gorsze niż przed maturą czy innymi tego typu ważnymi sprawami.
Usłyszałam ciche kroki, i zatrzymanie się tuż przed moim pokojem, chłopak zapukał prawie nie słyszalnie w drzwi, po czym cicho zapytał:
-Mogę wejść?- Jego głos był zdenerwowany i cichy, ledwie słyszalny.
-Oczywiście- Moje struny głosowe także nie chciały wydobywać z siebie za długiego dźwięku.
Robert otworzył drzwi po czym wszedł i delikatnie je zamkną, Ja siedziałam na łóżku przy zgaszonym świetle, widoczność umożliwiała lampka nocna. Każdy jego krok był idealnie wyważony i stawiany tak delikatnie jak by stąpał on po cienkim lodzie. Podszedł bliżej i zapytał:
-Zaświecić światło ?
-Nie, nie trzeba.-Uśmiechnęłam się delikatnie i wskazałam na miejsce obok siebie.
-Robert?- Wypowiedziałam jego imię raczej pytając.
-Słucham?-Spojrzał mi głęboko w oczy a ja poczułam jak bym miała nogi z waty.
-Chciałeś mi coś powiedzieć.-Czekałam na punkt kulminacyjny.
-A tak, oczywiście.-Posłał mi uśmiech.-Dużo o tym wszystkim myślałem-Przerwał na moment.- Jeżeli jest tylko jakaś możliwość abyśmy mogli wystartować od zera, to ja bym prosił o tę możliwość.- Na to akurat się przygotowałam, chodź i tak napięcie panujące w pokoju utrudniało mi wypowiedź.
-Jeśli ty tak uważasz i ja tak uważam, to chyba można spróbować.-Posłałam mu szczery uśmiech, poczułam jak kamień spadł mi z serca.- Zacznijmy od zera, tak jakbyśmy się wcześniej nie znali.-Gdyby to było takie łatwe no ale cóż spróbuję w końcu trzeba być twardym jak żelki z "biedronki".
-Robert jestem.-Uśmiechną się.
-Julia, O mój borze to ty jesteś tym słynnym piłkarzem ?Mogę poprosić o autograf ?-Nasza rozmowa zaczęła się rozluźniać i atmosfera się delikatnie rozluźniła .
-Czy takim słynnym to nie wiem, ale piłkarzem jestem.-Znowu ten uśmiech- A ma pani pisak ?
- Nie mam przykro mi.-Zrobiłam smutną minę.
-No to czym ja mam to pani podpisać?-Także zrobił smutną minę. Świetny z niego aktor, trzeba przyznać.
-Jaka tam ze mnie pani, my na ty przeszliśmy.
-Ach no tak, zapomniałem krótka pamięć, przepraszam.
-Ależ nie ma za co.-Rozmowa przypominała coraz bardziej normalną.
-Może wyjdziemy na balkon.-Za proponował-Trochę tu duszno.
-Dobra spoko, chodź.-Wstałam, a zaraz po mnie wstał Robert.
Wyszliśmy na balkon a ja zaczerpnęłam świeżego powietrza, oczywiście nie takiego jak w naszych pięknym górach, ale w porównaniu z tym w pokoju było znakomicie świeże.
-Ależ gwiazd.-Spojrzałam na niebo, to samo uczynił Lewandowski.
-Tak, pięknie to wygląda.-Odrzekł z uśmiechem.I
Później jeszcze długo rozmawialiśmy, o wszystkim o piłce nożnej, o życiu. Zrobiło się późno około północy więc Robert poszedł do swojego pokoju, ja wzięłam prysznic i przebrałam się w pidżamę.
Po chwili zasnęłam.
__________________________________________________________________________________
Nie wiem czego ale denerwuje mnie to trochę, że nie mogę opisać więcej niż jednego dnia :c
Kolejny rozdział postaram się dodać w niedzielę lub jutro ;)+ Widzieliście dzisiejszy mecz ? :D Niestety był bez kibiców ale kilka osób które dopingowało było pro xD tak samo jak krzyki pomiędzy naszymi piłkarzami :D Wynik też mi się podoba :)
No i Przepraszam za błędy ;(
I dziękuję za przeczytanie :*
Rozdział świetny i oczywiście z niecierpliwością wyczekuję następnego ! A mecz widziałam i bardzo mi się podobał ,a kibice nie dali za wygraną i dzielnie dopingowali naszych pomimo ,że był ich .. może 5 ! Sama nie wiem ! : ) Kocham tak pozytywnie nastawionych do życia ludzi ,którzy się nie poddają : ) ! Życzę duuużo weny i zdrowia w te mroźne dni ! :)
OdpowiedzUsuńI tak powinno być Robert z Julką. Cieszę się że są razem. Zapraszam do siebie www.stadion-oszalal.blogspot.com
OdpowiedzUsuńFajny rozdział, będę częściej wpadać ;))
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie :)
http://od-milosci-sie-nie-umiera.blogspot.com/
o: no nareszcie c:
OdpowiedzUsuńwłaśnie na to czekałam c: żeby główni bohaterowie zaczęli od początku c:
btw. sytuacja pomiędzy R. a J. jest rodem ze Skinsów o: Thomas i Pandora zaczęli od początku w zupełnie identyczny sposób c:
niestety :c nadal ubolewam nad długością rozdziałów :c
mam nadzieję, że staną się one dłuższe :3
oczywiście ~ gratuluję rozdziału c:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
tymczasem; zapraszam na nowostkę na blogu który współtworzę :3
NORMALITY
*czy mogłabym prosić o informowanie mnie o nowościach? bo niestety, ale czasami nie wyrabiam w 24 godzinach jakie składają się na dzień :c z góry dziękuję :3*
Szczerze to nawet nie wiem co to są ci Skinsowie :C Jakoś nie mogę napisać nic dłuższego, ale obiecuję że następnym razem się postaram o coś dłuższego.Ja niestety też w tych 24h nie wyrabiam ale postaram się cie informować :D
Usuńhttp://moje-serce-bije-dla-ciebie.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńZapraszam na pierwszy rozdział :)
No i podoba mi się. Robert i Julka cud, miód i orzeszki w czekoladzie :D
OdpowiedzUsuńCzekan na nn :D
Zapraszam Cię serdecznie na króciutkie opowiadanie "Otuleni ciemnością", całość będzie miała tylko pięć rozdziałów.
http://otuleni-ciemnoscia.blogspot.com
Pozdrawiam serdecznie :)
Zapraszam na nowe opowiadanie: http://because-i-love-you-blogstory.blogspot.com/ i nowy rozdział na : http://another-life-another-story.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńTo znowu ja! :D
OdpowiedzUsuńPiętnastka na Uzależnionej od Tytonia :))
http://liefde-wera-tytonn.blogspot.com/
serdecznie zapraszam na nowość, która wyszła spod klawiatury Mary :3
OdpowiedzUsuńNORMALITY
Zapraszam na Prolog w moim drugim opowiadaniu :)
OdpowiedzUsuńhttp://londynskamilosc.blogspot.com/